RSS
piątek, 02 września 2011

W tym roku, latem, przewinęło się wielu gości przez torfowisko. Po raz pierwszy były świstuny, gągoły, krakwy, orliki krzykliwe, kuliki mniejsze, dużo brodźców śniadych i, najważniejszy gość, pliszka cytrynowa. 

Z moich obserwacji wynika, że dwukrotnie wyprowadziła lęg. Niestety, młode cytrynki są bardzo podobne do pliszek siwych. Nie umiem ich odróżnić. Więc gdy były już poza gniazdem, nie byłam w stanie je rozpoznać. Za to po krótkim poszukiwaniu odnalazłam miejsce gniazdowania. Gdzie się znajduje, ustaliłam dzięki pomocy Arka Sikory, sympatycznego ornitologa, którego często męczę swoją niewiedzą :)

gniazdo

(Zaskoczyło mnie, że gniazdko cytrynki mieściło się w ... norce. Prowadził do niej wąski otwór, wyższy niż szerszy. Korytarzyk był dość długi i po połowie długości zakręcał. Żeby zrobić to zdjęcie musiałam usunąć wierzchnią warstwę torfu. Dobrze, że nie zgodziłam się wcześniej na pomysł, by poszukać dokładnie gniazda, gdy młode były jeszcze w nim schowane....; IC)

Pliszki cytrynowe oraz żurawie, które w dużych ilościach przylatują tu na nocleg, ściągnęły też innych gości: obserwatorów. Mirek Gawron przyjechał specjalnie by sfotografować cytrynkę. W tym samym celu przyjechał też Andrzej (AKS). Jako że w czasie gniazdowania, trzymały się swojego terenu, były łatwym celem dla fotografów.

cytrynka Mirka Gawrona

(zdjęcie pliszki cytrynowej wykonane przez Mirka Gawrona; spędził na torfowisku pół dnia by zrobić jej kilka zdjęć)

Dużo trudniejsze okazały się żurawie. Choć w połowie sierpnia było ich już ponad czterysta, ustawić się tak, by mieć odpowiednie światło i dobre tło, jest ciężko. Lądują dużymi grupami nie zawsze w tym samym miejscu. Przemieszczać się z ciężkim sprzętem i ukryciem jest trudno. A przed takim wyzwaniem stanął Marcin Łukawski. Był dwa razy. Dopiero za drugim udało mu się trafić z miejscem, które było akurat na żurawiowym topie, niestety, sarna spłoszona przez grzybiarza, wypłoszyła ptaki z tego miejsca. Grzybiarz przestraszył bardzo dużą grupę ptaków. Trochę trwało, nim znów usiadły, ale niestety w innym miejscu. Przy okazji Marcin przeżył małe "bombardowanie", gdy stado przeleciało nad nim ;))

żurawie Marcina Łukawskiego

(zdjęcie wykonał Marci Łukawski, w czasie drugiej wizyty)

poniedziałek, 25 lipca 2011

 Adam Wajrak napisał o derkaczu:

  "Mało kto widział tego śmiesznego małego chruściela. Jak wyląduje w gęstwinach traw po przylocie z Afryki w maju, to dojrzeć go jest naprawdę sztuką. Ale za to usłyszeć samce wcale nie jest trudno."

  Najłatwiej usłyszeć go w maju i czerwcu, gdy wydziera się od wczesnych godzin wieczornych do rana. Ale potrafi dać dżezu też jeszcze w lipcu. I aby go usłyszeć nie trzeba szukać miejsc ustronnych daleko od ludzi.

  14 lipca usłyszałam ten charakterystyczny głos na łące ... przy boisku do siatkówki obok domu, gdzie mieszkam. W środku wsi. Łąka nie jest duża, ma kształt prostokąta o powieszcni ok. 35 arów, ale kompletnie zarośnieta, z jednej strony w obniżeniu, rosną wierzbowe krzewy, kawałek dalej jest "lasek" składający się z kilkunastu drzew topoli. Teren z jednej strony graniczy z ogródkami działkowymi, a jego dalsze trzy boki zamykają uczęszczane drogi. Koszone jest tylko najbliższe otoczenie boiska.

  Usłyszałam, ale nie pomyślałam że to derkacz. Tu co roku są rzekotki, więc pierwsza myśl – ależ one zrobiły się rozdarte! Przez dwa dni słuchałam tego "der – der", i mi się coraz więcej nie zgadzało. Słyszałam już wcześniej derkacze, i ten głos własnie z nimi się kojarzył, ale tu! W środku wsi!?! Tuż obok ruchliwych dróg?! W końcu nagrałam głos i wrzuciłam na Facebook, prosząc znajomych o pomoc w identyfikcji. Okazało się, że jednak derkacz!

https://picasaweb.google.com/lh/photo/B00kBqERd_YFfqv0TwgIJQ5xG2jCcXr9WAHMQQrDZts?feat=directlink

  Darł się jeszcze kilka dni (cieżko było usnąć przy otwartym oknie, bardziej dawał się we znaki niż przejeżdżające obok drogą S-22 czy jadące do zakładu, samochody ciężarowe). Potem zniknął. Nie wiem skąd i dlaczego się tu pojawił. Nie wiem kiedy i jak przyleciał. Ale po jego zniknięciu cisza nocą była już inna.

Tagi: derkacz
16:45, aziza1.0
Link Komentarze (2) »
czwartek, 14 lipca 2011

Torfowisko Rucianka jest bardzo różnorodne. Dawniej cały teren to były pola poprzedzielane rowami odwadniającymi, tworzące tak zwane "karty" - na nich trwało wydobycie torfu. Dziś zaledwie część pól tak wygląda i trwają na nich prace. Reszta to teren rekultywowany.

Po kilku latach od odstąpienia zakończenia zbioru i zatrzymaniu odpływu wody z terenu, powstały różne siedliska. To dzięki temu tak bogata jest tu obecnie fauna, głównie ptasia. A nie niszczone rośliny tworzą nowe siedliska i wracają te, których już prawie znaleźć się nie dawało. A rośliny przyciągają owady.

leśny

(teren bagiennego lasku - gdy opadów w sezonie letnim jest dużo, zamierają brzozy, które akurat tu nie są najbardziej porządanym gościem; takie miejsce to schronienie dla pierzących się kaczek, głównie krzyżówek i cyraneczek, oraz żurawi, IC)

woda

(w miejscach, gdzie wydobyto torf dostatecznie głęboko, utworzyły się gałębsze rozlewiska, z łachami porośniętymi wełnianką i trzciną, tam gdzi jest tylko torfowa łacha, bez roślin, najłatwiej spotkać odpoczywające lub żerujące ptaki, IC)

płytkie rozlewiska

(miejsca niedawno zostawione "odłogiem" z jeszcze niezbyt dobrze zamulonymi odpływami, tworzą płytkie rozlewiska, które w czasie suszy częściowo wysychają; to tu jest najwięcej ptaków siewkowatych na odpoczynku, żerowisku a nawet gniazdujących; w tle widać hałdy zebranego torfu na sąsiednim polu, IC)

las

(cały teren wokół porasta las sosnowy z domieszką innych gatunków, głównie świerka i brzozy; prawie co roku na skraju lasu zakładają gniazdo kruki, zacięcie broniąc terenu przed bielikiem czy orlikiem krzykliwym, IC)

17:49, aziza1.0
Link Komentarze (7) »
czwartek, 30 czerwca 2011

Odonatologia to nauka zajmująca się ważkami, a tych zarówno na torfowisku jak i w naszych lasach (w dużej mierze rosnących na terenach torfowych) jak i w pobliżu rzeki Baudy jest sporo.

Zwłaszcza torfowisko to istny raj tych, najstarszych ewolucyjnie współcześnie żyjących owadów. Całe chmary krążą nad roślinnością w pobliżu rozlewisk, przez co, nawet w czasie bezwietrznej pogody, młode brzozy i zarośla wełnianki, ruszają się jakby żyły własnym życiem.

Do tej pory zidentyfikowałam cztery gatunki (bo tylko im udało mi się zrobić zdjęcia). Właściwie to nie ja tylko znajomi z Forum Przyroda 

Ważka czteroplama (Libellula quadrimaculata)

(Ważka czteroplama (Libellula quadrimaculata), IC)

Pierwsza była ważka czteroplama. Bardzo duży okaz wielkości prawie 3/4 dłoni. Prawdziwy helikopter ;) U nas można ją spotkać nie tylko na torfowisku, ale też na terenie zakładu.

nimfa stawowa

(Nimfa stawowa (Enallagma cyathigerum), IC)

Później sfociłam nimfę stawowąszablaka czarnego, szkockim zwanego, ale tylko samicę, i zalotkę torfowcową.

szablak czarny

(Szablak czarny (Sympetrum danae), IC)

Bardzo bym chciała poznać inne, może uda mi się znaleźć okazy, które na mój widok nie dadzą "nogę" i grzecznie zapozują. Intrygują mnie zwłaszcza takie błękitne z granatowymi, prawie czarnymi skrzydełkami.

zalotka torfowcowa

(zalotka torfowcowa, z. wątpliwa (Leucorrhinia dubia), IC)

niedziela, 19 czerwca 2011

Mała, niepozorna, owadożerna roślinka.

Tak mała, że można ją przeoczyć i niechcący zniszczyć....

Kilka lat temu na naszym torfowisku było jej jeszcze dużo. Niestety, prace porządkowe na torfowisku spowodowały, że prawie zanikła. Szukałam jej długo. I wreszcie udało mi się znaleźć miejsce, gdzie przetrwała.

rosiczka

(Rosiczka, IC)

Jest to cały przybrzeżny pas z jednej strony torfowiska. Wyspowo, ale w całkiem pokaźnych ilościach występuje.

dużo rosiczek

(IC)

W chwili obecnej pokazują się już na nich kwiaty.

kwitnąca rosiczka

(IC)

niedziela, 12 czerwca 2011

Wczoraj, w sobotę, byłam w pracy. Pogoda całkiem ładna się zrobiła. Wyniosłam więc fotel przed portiernię, do tego krzesełko pod nogi, aparat i lornetka przygotowane, można posiedzieć :)

na poczcie

(samica albo pleszki albo kopciuszka, zawsze mam problem by je rozróżnić, IC)

Portiernia jest dobrym miejscu do obserwacji ptaków. Z jednej strony las, z drugiej ogródki działkowe, otwarty plac zakładu obok a za bramą droga w alei drzew i krzewów. Ptaków dużo tu przylatuje. Podchodzą sarny, kuny, dziki. A czasami między drzewami mignie wiewiórka.

Zrobić obchód, na fotel i patrzeć. Patrzeć i nasłuchiwać. Bo jak słychać wrzask jaskółek, znaczy się jakiś drapol nadlatuje. Czasami jest to krogulec, czasami błotniak lub myszołów.

drapolek

(samiec krogulca Accipiter nisus, rozpoznany przez dobrych ludzi na FB, IC)

Wiele ptaków karmi młode poza gniazdami, można więc trafić na taki widoczek:

 karmienie

(karmienie, kosy Turdus merula, IC)

Inne przylatują by zebrane jedzonko zanieść do gniazda, i wtedy jest okazja by na nie popatrzeć a nawet czasami pstyknąć jakieś zdjęcie :)

pliszka górska

(pliszka górska Motacilla cinerea, IC)

08:38, aziza1.0
Link Komentarze (5) »
wtorek, 07 czerwca 2011

Właściwie to ptaki siewkowate. Kiedyś w nerwach, gdy uczyłam się je rozróżniać (nadal się uczę, wciąż to często dla mnie czarna magia), nazwałam je tak pisząc do Pana Awibazy z prośbą o pomoc w rozpoznaniu. Nazwa jemu też się spodobała. Użył jej później w jednym ze swoich artykułów o rozróżnianiu tych ptaków.

Jako pierwsze poznałam sieweczki rzeczne (Charadrius dubius). Ciężko jest samemu nauczyć się je identyfikować. Wtedy jeszcze nie miałam dostępu do internetu. Pozostawały mi książki. Później były maile do Pana Awibazy - współczuję mu, zdaję sobie spawę jaka musiałam być męcząca, przysyłałam mu zdjęcia zrobione telefonem przez lornetkę...  Niezbyt dobrej jakości...  A on, jeśli to tylko było możliwe, cierpliwie je oglądał i odpisywał. Tak poznałam też inne "siewniki". Nie ukrywam, że do tej pory go męczę. Mam do niego zaufanie. I nie muszę czekać zbyt długo na odpowiedź :)

sieweczka

(sieweczka rzeczna, IC)

Dzięki niemu, a także później dzięki Panu Od Żurawi i wspaniałym ludziom z Forum Przyroda, dowiedziałam się, że na torfowisku są krwawodzioby, łęczaki, kuliki wielkie, kszykisamotniki i brodźce śniade. Tyle mam rozpoznane. 

Ale na razie tylko sieweczki rzeczne umiem rozpoznać na 100%. Także samiczki i młode. Także w locie i po głosie. Reszta ... to na razie dla mnie czarna magia :)))

wtorek, 31 maja 2011

Od początku maja obserwuję na torfowisku pliszki cytrynowe. Początkowo widziałam dwa samce, potem samice, a teraz parę. Choć chyba to cały czas była tylko ta para, po rostu za pierwszym razem nie rozpoznalam "cytrynki"-samiczki (to moje pierwsze spotkanie z tym ptakiem na tyle bliskie, że dało się je rozpoznać; w poprzednich latach bywały, ale nie miałam na tyle dobrych zdjęć by dokonać identyfikacji), a za drugim, idąc inną drogą, nie spotkałam samca.

samica

(samica pliszki cytrynowej, trudno jej zrobić dobre zdjęcie, zwłaszcza jak się nie ma dobrego sprzętu, bo jest bardziej skryta, IC)

Jeśli przez cały czas tu są, to może postarały się o potomstwo... W ineternecie znalazłam informacje, że to"skrajnie nieliczny ptak lęgowy – ok. 30 par lęgowych". Łatwiej spotkać ja na wschód od Polski, ale obecnie występuje także na bagnach biebrzańskich.

samiec

(samiec pliszki cytrynowej, to głównie on stara się odciągnąć potencjalnego napastnika od samicy i miejsca, gdzie przebywa, IC)

czwartek, 26 maja 2011

Jestem pracownikiem ochrony w zakładzie torfowym. Nasza praca polega na pilnowaniu terenu zakładu jak i torfowiska. Bazą jest portiernia przy wjeździe na zakład. Teren w połowie sąsiaduje z lasem a do reszty jego granic przylegają ogródki działkowe. Jest więc tu i zielono i ptasio :)

Właściwie mogłabym nie ruszać się z portierni by obserwować ptaki. Obok wjazdu, po drugiej stronie bramy rosną dęby i młody zagajnik (posadzony po wichurze w latach osiemdziesiątych).

Tu najłatwiej przyuważyć kosy. Są najczęstrzymi gośćmi. Uważnie przeszukują opadłe listki, kępki traw i grudy ziemi. Najaktywniejsze są po deszczu, gdy duże ilości dżdżownic wypełzają na powierzchnię. Rządzi jeden samiec i bardzo nie lubi, gdy przylatują inne, by skorzystać z jego stołówki. Ale za to kompletnie nie przeszkazają mu paszkoty, drozdy, rudziki, kopciuszki czy pliszki siwe, które także korzystają z obfitości tego miejsca.

młody szpaczek w dziupli czeka na papu

(młode szpaki mimo braku rodziców wystawiają dziobki z dziupli i domagają się jedzenia, IC)

Kawałek dalej, przy basenie ppoż, można zobaczyć w starej uschniętej osice, gniazdujące szpaki. Maluchy są już spore, tylko patrzeć jak opuszczą dziuplę. W poprzednich latach, po wylocie szpaków, była zajmowana przez dzięcioła średniego. A na koniec wprowadzały się tam szerszenie. Ciekawe jaki będzie ten rok.

Przy basenie (oraz na budynku fabryki) można spotkać pliszkę górską. Choć tu jest Warmia i jest płasko :)

pliszka górska

(pliszka górska (Motacilla cinerea), IC)

W "nodze" wiaty ppoż rokrocznie bogatka tak w połowie czerwca zakłada gniazdo.

Na szczycie fabryki można spotkać pliszki siwe, kosy, paszkoty, kopciuszki oraz muchołówkę szarą.

Po drugiej stronie fabryki królują głównie wróble, gnieżdżące się w każdyn dostępnym zakamarku starej fabryki a nawet w nieczynnych już lampach. Często można tu spotkać makolągwy, rudziki czy, żerujące na hałdach torfu i kory, kosy, paszkoty i drozdy, lerki, czy nawet sieweczki rzeczne. Z tego bogactwa drobnych ptaków korzystają bardzo chętnie ptaki drapierzne. Bywają bieliki, myszołowy, krogulce. A raz widziałam nawet trzmielojada.

Dalej jest torfowisko. Ale to już inna bajka :)))

05:26, aziza1.0
Link Komentarze (4) »
wtorek, 24 maja 2011

Cały dzień skwar lał się z nieba, choć to dopiero wiosna. Na torfowisku spędziłam trzy godziny, a wiatru było jak na lekarstwo. Nic dziwnego, że żurawie, które zazwyczaj zlatują się dopiero wieczorem, wolały spędzić dzień cały w cieniu młodych brzózek nad wodą, co jakiś czas tylko przemiszczając się nowe miejsce.

przelot żurawi

(żurawie w czasie przelotu na nowe miejsce, było ich ok. 50 osobników, IC)

Na wystających wysepkach wśród zalanych torfowych pól zaczynają się gnieździć nie tylko sieweczki rzeczne czy czajki, ale też krwawodzioby (ciekawe odgłosy wydają w czasie kopulacji ;)) ). 

Kolejny raz spotkałam też pliszkę cytrynową, tylko tym razem była to samiczka. Będę wypatrywać jej nadal, bo może to nie przelot, może u nas zamieszka ...

Całe torfowisko kwitnie i pachnie. Już zapach nagrzanego torfu nie jest tym dominującym, teraz pachną też kwiaty. Choć czasami trudno powiedzieć pachną, jeśli jest to zapach ... bagna zwyczajnego.

bagno

(Bagno zwyczajne (Ledum palustre L.), IC)

 
1 , 2